Cusco w porze deszczowej: czego nikt ci nie mówi (i dlaczego wróciłam)
Szczera relacja ze styczniowej podróży do Cusco, w najbardziej deszczowym momencie roku — jak naprawdę wygląda deszcz, co mimo to działa, co nie działa i dlaczego naprawdę rozważyłbym powrót w porze deszczowej.
| Kiedy | Styczeń (szczyt pory deszczowej) |
| Wzorzec | Bezchmurne poranki, deszcz od południa do wczesnego wieczoru |
| Machu Picchu | Otwarte przez cały rok, ale liczcie się z zachmurzeniem |
| Szlak Inków | Zamknięty co roku w lutym z powodu prac konserwacyjnych |
| Ceny | 30–40% niższe niż w stawkach z czerwca–sierpnia |
Pojechałam w styczniu i nie żałuję
Niemal każda strona podróżnicza dotycząca Cusco powie ci, żebyś odwiedziła je w porze suchej — od maja do września — i żebyś celowała konkretnie w czerwiec, lipiec lub sierpień dla czystego nieba, dobrych warunków trekkingowych i najlepszych szans na zobaczenie Machu Picchu bez chmur. Ta rada nie jest błędna. Pora sucha w Cusco jest naprawdę doskonała.
Czego te same strony nie wspominają — bo są pisane głównie w maju i zoptymalizowane pod kątem rezerwacji w lipcu — to że pora deszczowa ma swój własny charakter. I że dla pewnych podróżnych w pewnych okolicznościach jest ona lepszym czasem na przyjazd.
Dotarłam do Cusco w drugim tygodniu stycznia. Pod każdym meteorologicznym względem jest to najbardziej deszczowy punkt roku: codzienny popołudniowy deszcz jest praktycznie gwarantowany, Szlak Inków jest zamknięty na konserwację (zamyka się co roku w lutym, ale najcięższe deszcze przychodzą w styczniu) i niektóre szlaki piesze to niemożliwe do przejścia błoto. Pojechałam, bo loty były tanie, noclegi dostępne w trzydzieści procent poniżej cen szczytu sezonu i byłam zmęczona podróżowaniem wszędzie w tłumach szczytu sezonu.
Jak wygląda deszcz naprawdę
Pora deszczowa w Cusco to nie ciągła szara mżawka angielskiego listopada. To inny rodzaj deszczu.
Poranki są zazwyczaj czyste — jasne andyjskie światło, ostre cienie, taki błękit nieba, o jakim fotografowie marzą. Chmury budują się od południa i około trzeciej lub czwartej popołudniu pojawia się ulewny deszcz. Trwa od jednej do trzech godzin, często z grzmotami. Wczesnym wieczorem niebo zazwyczaj znowu się rozpogadza.
Ten wzorzec oznacza, że poranne wizyty w obiektach na świeżym powietrzu — Sacsayhuamán, ruiny Świętej Doliny, targ w Pisac — są w pełni możliwe. Obiekty są trzykrotnie, czterokrotnie cichsze niż w lipcu. Poranne światło, z górami wymytymi przez wczorajszy deszcz i wyjątkowo czystym powietrzem, jest często lepsze do fotografowania niż mgłowatość pory suchej.
Praktyczna adaptacja jest prosta: planuj aktywności na zewnątrz na poranki, zawsze noś kurtkę przeciwdeszczową i organizuj popołudnia wokół przestrzeni zadaszonej — muzea, targi, restauracje, kościoły.
Machu Picchu w deszczu
Zamknięcie Szlaku Inków w lutym nie dotyczy samego Machu Picchu, które jest otwarte przez cały rok. Stanowisko zamyka się tylko przy konkretnym ekstremalnym zdarzeniu pogodowym, co zdarza się rzadko.
Wizyta w Machu Picchu w styczniu oznacza wizytę w chmurach. To fakt. Chmury przesiadują w dolinie wokół stanowiska przez znaczną część dnia i sławne wyraźne widoki — pełna panorama z Guardhouse, stanowisko rozłożone poniżej w ostrym andyjskim świetle — są przerywane, a nie gwarantowane.
To, co chmury robią z Machu Picchu, jest skomplikowane. Niektórzy fotografowie mówią, że stanowisko w chmurach jest piękniejsze niż w słońcu: mgła unosi się przez ruiny, góry za nimi pojawiają się i znikają i całe doświadczenie ma jakość objawienia, której brakuje bezchmurnemu porankowi. Częściowo się z tym zgadzam. Jest coś w Machu Picchu w chmurach, co sprawia, że rozumiesz, dlaczego Inkowie wybrali właśnie ten grzbiet — sposób, w jaki stanowisko pojawia się i znika we mgle, wydaje się zamierzony, a nie przypadkowy.
Nie będę twierdzić, że chmury są równie dobre. Jeśli masz jedną wizytę w Machu Picchu i chcesz pełnego efektu wizualnego — jedź w porze suchej. Jeśli byłaś już raz, albo jeśli bardziej interesuje cię architektura niż fotografowanie panoram, wersja deszczowa jest prawdziwą alternatywą — i będziesz je dzielić ze znacznie mniejszą liczbą osób.
Jednodniowa wycieczka pociągiem
do Machu Picchu działa dokładnie tak samo w styczniu jak w lipcu — z tym wyjątkiem, że bez konieczności rezerwowania z trzymiesięcznym wyprzedzeniem.
Święta Dolina w styczniu
Święta Dolina w porze deszczowej to najbardziej niedoceniana wersja Świętej Doliny. Tarasy rolnicze, które we wrześniu są brązowo-pylne, w styczniu są świetliście zielone — świeżo posadzony kukurydza wznosi się z czerwonej ziemi, rzeka Urubamba płynie wysoko i szybko, polne kwiaty na zboczach między inkańskimi stanowiskami.
Ollantaytambo w styczniu jest bliskie zupełnie innemu miasteczku niż w lipcu. Chodziłam ulicami inkańskiej siatki w tygodniu wieczorem i mijałam pół tuzina lokalnych rodzin siedzących przed drzwiami, dzieci bawiące się w kanałach z wodą, mężczyznę naprawiającego ościeżnicę. Żadnych grup wycieczkowych. Żadnych kolejek przy wejściu do twierdzy. W kasie biletowej w lipcu podczas poprzedniej wizyty czekałam pół godziny; w styczniu weszłam prosto.
Ruiny Pisac w styczniu wymagają dobrego obuwia, bo ścieżka robi się śliska, ale stanowisko w porannym świetle po deszczu jest niezwykłe: zieleń tarasów na tle czerwonej ziemi, biało-różowe saliny Maras widoczne na odległym zboczu, jastrzębie krążące nad ruinami.
Jakie jest miasto w niskim sezonie
Cusco samo w sobie jest żywsze w porze deszczowej niż sugeruje większość relacji podróżniczych. Restauracje są otwarte, bary są otwarte, muzea (Museo Inka, Museo Larco-Herrera, Qorikancha) działają w pełni. Rzemieślnicze warsztaty w San Blas funkcjonują przez cały rok. Targi — przede wszystkim San Pedro — nigdy nie są zamknięte.
Co się zmienia to demografika: mniej zagranicznych turystów, więcej peruwiańskich podróżujących krajowych, więcej mieszkańców zajmujących się swoimi sprawami w przestrzeniach, które w szczycie sezonu są przytłoczone przez turystykę międzynarodową. Na targu San Pedro przez dwa kolejne poranki jadłam śniadanie przy barze, gdzie byłam jedyną nie-Peruwiańką w pomieszczeniu. Jadłam bardzo dobrze, za bardzo mało pieniędzy i słyszałam rozmowy, których nie rozumiałam po hiszpańsku, ale które czuło się, z ich rytmów i częstotliwości, jak zwyczajne andyjskie życie miejskie.
Ceny hoteli w styczniu są zazwyczaj trzydzieści do czterdziestu procent poniżej cen z czerwca–sierpnia. To samo dotyczy wycieczek: przewodnicy mają wolne terminy i bardziej aktywnie konkurują ceną. Porównanie pory suchej i deszczowej daje pełne zestawienie.
Kiedy deszcz wygrywa
Będę szczera co do jednego dnia: kiedy miałam wyjść z Cusco na górę do Sacsayhuamánu i kontynuować grzbietem do Qenqo, chmury nadeszły o dziewiątej rano zamiast o trzeciej i deszcz przyszedł w ciężkich pasmach, które nie ustały przez dwanaście godzin. Tego dnia nie odwiedziłam Sacsayhuamánu. Siedziałam w kawiarni w San Blas przez cztery godziny pijąc gorącą czekoladę i czytając powieść, a potem poszłam do Museo Inka, gdy deszcz trochę zelżał po południu.
To nie był zły dzień. Ale nie był dniem, który planowałam i jeśli masz bardzo napięty harmonogram z konkretnymi aktywnościami na świeżym powietrzu wymagającymi dobrej widoczności, pora deszczowa prosi cię, żebyś te plany trzymała luźno.
Przewodnik o porze deszczowej ma uczciwy przegląd czego się spodziewać miesiąc po miesiącu, w tym dlaczego listopad i marzec — skraje mokrego sezonu — często oferują najlepszy kompromis między poziomem tłumów a pogodą.
Pora deszczowa miesiąc po miesiącu
| Miesiąc | Wzorzec opadów | Szlak Inków | Poziom tłumów |
|---|---|---|---|
| Listopad | Sporadyczne popołudniowe opady, głównie sucho | Otwarty | Niski-umiarkowany |
| Grudzień | Coraz więcej deszczu, poranki wciąż znośne | Otwarty | Umiarkowany (podróżni świąteczni) |
| Styczeń | Najintensywniejszy, niemal codzienny popołudniowy deszcz | Otwarty | Niski |
| Luty | Najintensywniejszy, niektóre dni całkowicie deszczowe | Zamknięty na konserwację | Najniższy |
| Marzec | Deszcz stopniowo słabnie | Otwarty | Niski-umiarkowany |
Co powiedziałbym komuś rozważającemu porę deszczową
Jeśli twoim priorytetem są gwarantowane, wyraźne zdjęcia Machu Picchu i masz na to tylko jedną szansę, nie przyjeżdżaj w styczniu — wybierz się w porze suchej, a to przeczytaj tylko z ciekawości. Ale jeśli już widziałeś to miejsce raz albo cenisz niższe ceny i mniejsze tłumy bardziej niż fotograficzną pewność, pora deszczowa naprawdę się opłaca. Przewodnik o zamknięciu Szlaku Inków w lutym to lektura obowiązkowa, jeśli twoje daty wypadają blisko tego okresu zamknięcia, ponieważ wpływa to na rezerwacje treku z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.