Inti Raymi w Cusco — dziennik z wnętrza Święta Słońca
Festiwal, który przejmuje miasto
Powiem od razu: tydzień Inti Raymi w Cusco nie jest cichy, tani ani łatwy do nawigowania spontanicznie. Jeśli przyjedziesz w tym okresie bez planowania z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, znajdziesz zakwaterowanie w trzykrotnie wyższych cenach, restauracje z godzinnymi kolejkami, a ulice historycznego centrum tak pełne turystów, że poruszanie się po nich w szybkim tempie staje się naprawdę trudne.
Powiem też: to było jedno z najbardziej niezwykłych zjawisk, jakie obserwowałem gdziekolwiek. Obydwie oceny są prawdziwe jednocześnie.
Inti Raymi — Święto Słońca — przypada co roku 24 czerwca, w zimowe przesilenie na półkuli południowej. Była to najważniejsza ceremonia kalendarza Inków: celebracja boga słońca Inti, odnowienie cyklu słonecznego i okazja do rozbudowanego rytuału, ofiary, muzyki i wspólnotowej uroczystości. Hiszpańskie władze kolonialne zakazały jej w 1535 roku. Odżyła w XX wieku jako widowisko kulturalne, po raz pierwszy wystawione w nowoczesnej formie w 1944 roku, oparte na relacjach szesnastowiecznego historyka inkaskiego Garcilasy de la Vega.
Współczesne wydarzenie jest teatralne — wyreżyserowana rekonstrukcja z setkami wykonawców, kostiumami, choreografią i wystawianymi dialogami w keczua. Ale opisywanie go jako czysto teatralnego to pominięcie czegoś ważnego. W Cusco, przy inkaskich stanowiskach, gdzie odbywały się oryginalne ceremonie, z andyjskimi górami jako oprawą, widowisko przekracza granicę czegoś bardziej rezonującego.
Trzy etapy 24 czerwca
Festiwal rozgrywa się w trzech miejscach w ciągu dnia.
Ranek: Qorikancha. Dzień zaczyna się przy Qorikancha — Świątyni Słońca w historycznym centrum Cusco, wybudowanej na najświętszym miejscu stolicy Inków i dziś częściowo zamkniętej w obrębie kościoła Santo Domingo. Poranna ceremonia rekonstruuje modły Sapa Inki do Inti, z wykonawcami w wyszukanych kostiumach przedstawiającymi Inkę, najwyższego kapłana i dwór. Scena przy Qorikancha jest najbardziej kameralna z trzech — złote wewnętrzne dziedzińce, kolonialne kościół górujący nad inkaskim kamieniarstwem. Wejście wymaga biletu; otaczające ulice wypełniają się widzami obserwującymi z zewnątrz murów.
Przybyłem o 7:30 i znalazłem pozycję przy wejściu do kościoła. Ceremonia zaczęła się około 9:00 — przybycie głównych wykonawców w lektykach, niesionych na ramionach bogato odzianych towarzyszy, przy dźwięku bębnów i pututuów (trąbek z muszli konchy). Dialogi w keczua były nagłaśniane. Tłum gęsty, ale spokojny. Złoto i karmazyn kostiumów na tle ciemnego inkaskiego kamienia były uderzające.
Południe: Plaza de Armas. Procesja przenosi wykonawców z Qorikancha przez historyczne centrum na Plaza de Armas. Ulice wzdłuż trasy wypełniają się całkowicie — zajmuję pozycję przy Av. Sol godzinę wcześniej i mimo to mam tylko wtórny widok, patrząc ponad głowami stojących przede mną. Ceremonia na Plaza de Armas jest krótka — może 30 minut — po czym procesja rusza dalej w górę ku Sacsayhuaman.
Popołudnie: Sacsayhuamán. To jest główne wydarzenie. Forteca Sacsayhuamán — wielki inkaski kompleks zygzakowatych murów na wzgórzu ponad Cusco — jest miejscem finału, a pojemność jego głównego placu mieści tysiące osób. Wykupione miejsca siedzące wokół areny widowiskowej muszą być rezerwowane z wielomiesięcznym wyprzedzeniem (moje kupiłem w styczniu; do kwietnia lepsze sektory były wyprzedane). Otaczające wzgórza, skąd widz może obserwować bezpłatnie, są równie zatłoczone.
Widowisko trwa około dwóch godzin od około 14:00. Skala jest niezwykła: setki wykonawców, główny plac jako scena, mury inkaskie jako tło i panorama Cusco rozciągająca się na południu. Dramat rytualny — dialog Sapa Inki ze słońcem, symboliczna ofiara, ceremonia wspólnotowego odnowienia — jest przedstawiany ze znaczną maestrią teatralną, a fizyczna sceneria wzmacnia go poza to, co mogłoby być odtworzone na stadionie czy w konwencjonalnym teatrze.
Zarezerwuj półdniową wycieczkę po Cusco z Sacsayhuamán poza okresu Inti Raymi, by doświadczyć fortecy bez czerwcowych tłumów — i zrozumieć fizyczny układ miejsca przed próbą nawigowania po nim podczas festiwalu.
Rzeczywistość tłumu
Muszę być szczery co do skali. Tydzień 20–27 czerwca to najbardziej odwiedzany tydzień w kalendarzu Cusco. Zakwaterowanie w mieście zajęte do maksimum; ceny za ten okres są 2–4 razy wyższe niż standardowe. Restauracje wymagają rezerwacji z wyprzedzeniem kilku dni. Trasy między trzema miejscami ceremonii są zakorkowane. Autobusy z Cusco na Sacsayhuamán jeżdżą bez przerwy, ale czekanie w kolejce zajmuje czas.
Gdyby to był festiwal mniej imponujący, powiedziałbym, że logistyka tego nie uzasadnia. Ponieważ to Inti Raymi na Sacsayhuamán, logistyka się uzasadnia — ale tylko wtedy, gdy zaplanowałeś wszystko odpowiednio wcześniej. Moje przygotowania: zakwaterowanie w San Blas zarezerwowane w styczniu (180 S/noc za pokój prywatny, który normalnie kosztuje 110 S/), bilet na miejsce siedzące na Sacsayhuamán kupiony online w lutym (60 S/ za miejsce kategorii C; siedzenia kategorii A bliżej widowiska kosztowały 150 S/ i były wyprzedane) oraz zaplanowanie ruchu przez cały dzień na podstawie zrozumienia trzystopniowej struktury.
Co zrobiłbym inaczej
Przybyłbym do Cusco dwa dni przed 24., a nie jeden. Miasto zapełnia się stopniowo od 20., a przyjazd 22. dał mi 48 godzin na aklimatyzację zarówno do wysokości, jak i do atmosfery festiwalowej przed głównym dniem.
Całkowicie pominąłbym etap Plaza de Armas i od południa zajął pozycję na Sacsayhuamán. Ceremonia południowa jest najmniej znacząca z trzech etapów i najbardziej chaotyczna pod względem zarządzania tłumem. Zaoszczędzony czas można wykorzystać na znalezienie dobrej pozycji przy fortecy.
I zjadłbym przed wyjściem z hotelu rano 24., bo znalezienie restauracyjnego jedzenia w rozsądnym czasie w Cusco w dniu Inti Raymi jest naprawdę trudne.
Dni wokół 24.
Festiwal nie sprowadza się do jednego dnia. W dniach przed i po Inti Raymi Cusco ma inną atmosferę — tętliwszą, bardziej świąteczną, z targami ulicznymi, muzyką na żywo na placach i gęstością odwiedzających z całego Peru i Ameryki Łacińskiej, a także z zagranicy. Społeczności keczuańskie z okolicznych gór przyjeżdżają do Cusco na okres festiwalu, a populacja miasta wyraźnie rośnie.
Przewodnik po kalendarzu festiwali w Cusco obejmuje pełny roczny kalendarz — Inti Raymi to największe wydarzenie, ale Corpus Christi (które przypada w czerwcu lub na początku lipca, czasem pokrywając się z przygotowaniami do Inti Raymi) jest również znaczące. Przewodnik o najlepszym czasie na wizytę w Cusco uczciwie radzi, kiedy przyjeżdżać i jakie są kompromisy.
Wniosek, do którego doszedłem, obserwując kondory szybujące nad końcową ceremonią na Sacsayhuamán, gdy popołudniowe słońce biło w stare mury: Inkowie budowali swoje rytuały dla takich miejsc jak to. Festiwal, ze całą swoją teatralną konstrukcją, łączy coś z krajobrazem w sposób trudny do wyartykułowania, ale całkowicie realny.